Rzemiosło w tym okresie przeżywało wraz z całą kapitalistyczną gospodarką przedwrześniowej Polski, głęboki kryzys. Nadto polityka podatkowa rządu, polityka wygórowanych cen karteli, celowe popieranie wielkich przedsiębiorstw „rzemieślniczych” i bogatych majstrów kosztem drobnego rzemiosła, zależność od kupców, hurtowników i nakładców pogarszała jeszcze położenie gospodarcze drobnego rzemiosła, a wiele warsztatów doprowadziła do ruiny.
Została wyniszczona większość zakładów rzemieślniczych, a co za tym szło również wyniszczenie wykwalifikowanej kadry rzemieślniczej. Zostało zaledwie ok. 22% tego, co było. Rzemiosło, podobnie jak przemysł, nie był w stanie zaopatrzyć ludności w wytwory swej produkcji. Po wielkim kryzysie, przełom odbudowy rzemiosła nastąpił dopiero w roku 1947 w Polsce Ludowej. To tutaj następuje „odrodzenie” w tempie nieznanym w dziejach polskiego rękodzieła.
Jak już wiemy, historia lubi się powtarzać, a zwłaszcza w Polsce. Po roku 1989 następuje kolejny krach rzemiosła i rękodzieła.
Rozwój przemysłu przyczynia się do tego, że choć zakład rzemieślniczy, mógł założyć już każdy, to popyt na te usługi malał. Produkcja masowa miała do zaoferowania odbiorcom nierzadko niższe ceny, a także większą dostępność produktów.
Dzisiaj jesteśmy w miejscu, gdzie doceniamy rzemiosło zagraniczne, a nie doceniamy tego, co polskie.